Zimowa radość

Spadek temperatury i opady śniegu w styczniu nie są niczym nadzwyczajnym. Jak na ostatnie zimy, to białego puchu jest w tym roku jednak całkiem sporo i mimo że jeszcze niedawno, przed świętami Bożego
Narodzenia, każdy z nadzieją wypatrywał śniegu, to jednak, gdy opady rzeczywiście przyszły, to ruszyło też narzekanie. Niezadowoleni są niemal wszyscy. Kierowcy, bo warunki na drogach trudne, jeździć trzeba zdecydowanie wolniej. Narzekają też piesi, bo pod nogami albo ślisko, albo topniejący śnieg, który sprawia, że buty przemakają w ekspresowym tempie.

Trudno też mówić o euforii u pracowników służb, które ze śniegiem w mieście walczą. Pracują ciężko, ale kiedy opady są ciągłe, to efekty ich wysiłków niestety mizerne, a więc nie dość, że walczą ze śniegiem
w trudnych warunkach, to jeszcze walczą z falą krytyki, nie zawsze do końca uzasadnionej. Nie ma lekko.

Mróz i śnieg to spora komplikacja dla osób pozbawionych dachu nad głową. Wielu bezdomnych, którzy na co dzień wolą cieszyć się nieskrępowaną wolnością i schronienia, szukają raczej na działkach, w mroźne
noce, zmuszonych jest jednak korzystać z instytucjonalnej pomocy. Tutaj nieskrępowana wolność ma już swoje radykalne granice. Najważniejsza to abstynencja.

Konsekwentnie trudne warunki atmosferyczne, to również więcej pracy dla miejskich służb. Patrole strażników miejskich, policjantów, a nawet pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zaglądają we wszystkie niedostępne miejsca, by sprawdzać, jak radzą sobie bezdomni, którzy do noclegowni pójść jednak nie chcą. Wiadomo, że tutaj może chodzić o życie, więc nikt nie odpuszcza.

Jest chyba tylko jedna grupa, której ciągłe opady śniegu nie tylko nie złoszczą, ale wprawiają w stan bliski euforii. Chodzi oczywiście o dzieci. Odkurzone sanki w tych warunkach sprawdzają się idealnie. Lodowisko powoli zapełnia się łyżwiarzami. Każdego dnia przybywa też ulepionych bałwanów, a bitwa na śnieżki toczą się aż do przemoczenia ostatniego splotu rękawiczek.

I dla tej radości najmłodszych warto przetrwać jakoś zimę.

Nowy cykl koncertów MCKiS, to reakcja na głosy mieszkańców Jaworzna, którzy w przeprowadzonych końcem minionego roku badaniach opinii, zleconych przez Urząd Miejski, podkreślali, że są zainteresowani
dużymi koncertami ogólnopolskich gwiazd.

Tekst: Grażyna Dębała

2019-01-10T11:09:04+00:0010/01/2019|Kategorie: Felieton, Puls Jaworzna|Tagi: |