Za nami ferie zimowe. Blisko miesięczna przerwa od nauki nie mogła obfitować w typowe dla tego czasu atrakcje. Pandemiczne obostrzenia nie pozwoliły na wiele. Zrezygnować trzeba było z artystycznych i sportowych zajęć stacjonarnych czy wjazdów na zimowiska. Uczniowie wybierać mogli za to spośród bogatej oferty zajęć online. Na szczęście w tym trudnym roku z pomocą wypoczywającym przyszła aura. Obfite opady śniegu najbardziej ucieszyły najmłodszych jaworznian.

Być może z braku alternatywy, śnieg wyciągnął z domów nawet tych, którzy za zimowymi atrakcjami nie przepadają. Górka saneczkowa w parku, który powstał na dawnej hałdzie Piłsudski, cieszyła się wielką popularnością. Śniegu, mrozu i śmiechu z pewnością nie brakowało. Podobnie wyglądały inne górki w mieście. Dzieci korzystały z zimowych atrakcji nawet po zmroku.

Niestety, ferie dobiegły końca. Najmłodsi uczniowie znów zasiedli w szkolnych ławkach. Starsi nadal uczą się zdalnie. Śnieg nie budzi już aż tak silnych emocji, jak jeszcze kilka dni temu.

Na dodatek kierowcy mają, zdaje się, inne zdanie o uroku białego puchu. Trudne warunki na drogach wymagają dobrych opon, umiejętności i zdecydowanie więcej ostrożności niż na co dzień. Może to i dobrze, że synoptycy zapowiadają odwilż.

Tekst: Grażyna Dębała