Jaworznianka Dominika Słowik zdobyła Paszport “Polityki” w dziedzinie literatury za powieść “Zimowla”, a dokładnie “za wciągającą, wielopoziomową i pełną zagadek opowieść o rodzinie, historii najnowszej i o Polsce – kraju, w którym przeszłość to najlepszy kapitał na przyszłość”.

W taki właśnie sposób kapituła konkursu uzasadnia przyznanie nagrody jaworznickiej pisarce. Akcja “Zimowli” dzieje się w Cukrówce, małym miasteczku w Dolinie Zmornickiej, w którym tajemnica goni tajemnicę. Książka łączy w sobie elementy kryminału, powieści obyczajowej, psychologicznej i fantastycznej. Paszport jest kolejną nagrodą, którą pani Dominika otrzymała za “Zimowlę”. Powieść została też okrzyknięta “Krakowską Książką Miesiąca Stycznia 2020”.

Gala wręczenia Paszportów “Polityki” odbyła się 14 stycznia i można było ją zobaczyć w telewizji. Wśród nominowanych pisarek znalazły się również Weronika Murek (za zbiór sztuk teatralnych “Feinweinblein”) i Urszula Zajączkowska (za książkę „Patyki, badyle”). Ale to właśnie jaworznianka dołączyła do grona nagrodzonych w ubiegłych latach twórców, wśród których znajdują się m.in. Andrzej Sapkowski, Szczepan Twardoch czy Dorota Masłowska.

Pisarka ma na swoim koncie jeszcze jedną książkę. Pięć lat temu zadebiutowała dobrze ocenioną przez krytyków powieścią “Atlas: Doppelganger” (została za nią nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia 2017 w kategorii proza).

Paszporty “Polityki” są wręczane od 1993 roku w kilku kategoriach: literatura, film, teatr, muzyka poważna,
plastyka (sztuki wizualne), estrada i kreator kultury. Wśród tegorocznych laureatów znaleźli się również: grający główną rolę w nominowanym do Oscara filmie “Boże Ciało” Bartosz Bielenia, laureatka Nagrody Nobla Olga Tokarczuk, reżyserka, dramaturg i performerka Weronika Szczawińska, śpiewak Jakub Józef Orliński, kompozytor, autor tekstów, gitarzysta i wokalista Błażej Król oraz założyciel i prezes studia Polyslash Dawid Ciślak.

Tekst: Anna Zielonka-Hałczyńska

Cztery pytania do Dominiki Słowik

To się wzięło z czytania…

Paszport “Polityki” był dla pani dużym zaskoczeniem?

Napisałam do tej pory dwie książki, powieści. Oczywiście, wciąż nie dowierzam, że nagroda trafi ła do mnie, to ogromne wyróżnienie. Cieszę się, że kapituła decyduje się doceniać twórców, którzy są dopiero na początku swojej drogi, ale w końcu o to w Paszportach chodzi.

Skąd wziął się pomysł na “Zimowlę”?

Myślę, że książka przede wszystkim wzięła się z moich własnych lęków, które przelałam, dodając nieco literackiej fantazji, w jednego z głównych bohaterów – ojca narratorki.

Kiedy odkryła pani w sobie zamiłowanie do pisania?

Nie pamiętam jakiegoś przełomowego momentu, myślę, że pisanie wzięło się u mnie po prostu z czytania. Zawsze byłam przede wszystkim czytelniczką, od dziecka pożerałam książki. Chociaż muszę się przyznać, że jako uczennica brałam udział w jaworznickim konkursie literackim o “Złote Pióro”, udało mi się w nim zdobyć nagrody i pamiętam, że dało mi to bardzo dużo pewności siebie.

Czytelnicy oczekują kolejnej pani powieści. Czy już powstaje?

Nie mogę jeszcze niczego zdradzić, ale mam nadzieję, że tym razem uda mi się ją napisać nieco szybciej niż “Zimowlę”.

Gratuluję wyróżnienia i dziękuję za rozmowę.

Tekst i rozmowa: Anna Zielonka-Hałczyńska

Kilka słów o pisarce

Dominika Słowik urodziła się 10 września 1988 roku w Jaworznie. Jest jedynaczką. Wychowała się w jednym z jaworznickich osiedli. Ukończyła Szkołę Podstawową nr 13 i Gimnazjum nr 1. Jest absolwentką II Liceum Ogólnokształcącego. Studiowała filologię hiszpańską w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez pewien czas mieszkała w Hiszpanii i we Włoszech. Była też wolontariuszką w Gwatemali, współorganizatorką festiwalu teatralnego i szatniarką. Jako pisarka zadebiutowała w wieku 26 lat. Jak przyznaje, kiedy nie podróżuje, ma wyrzuty sumienia. Nie gotuje, nie cierpi sportu. Mówi o sobie, że jest patologicznie leniwa. Obecnie mieszka w Krakowie.