W miniony piątek na scenie Domu Kultury można była podziwiać efekty pracy grupy teatralnej “Orzeszki”, która zaprezentowała się w spektaklu muzycznym “Sen Doroty” na podstawie scenariusza Joanny Gutowskiej, w reżyserii Bernadety Zapały.

Tytułowa bohaterka, w którą pierwszorzędnie wcieliła się Natalia Plewa, to dość… niechlujna dziewczynka, której zdają się zupełnie nie przeszkadzać zniszczone książki, dziury w spódnicy i zniszczone zabawki. Mało tego! Dorota nie za bardzo potrafi wyjaśnić do czego służą takie przedmioty jak mydło czy grzebień. Straszne, prawda? Sytuacja staje się nieciekawa i gdy dziewczynka zapada w głęboki sen, w środku nocy, do głosu dochodzą… rzeczy małej bałaganiary.

Książka (Agata Stokowska) chce mieć nową okładkę, zeszyt (Hanna Kulka) wolałyby żyć bez pozaginanych rogów, spódnica (Patrycja Szuster) pragnie spotkania z igłą i nicią, a lalka (Ewa Jamrozik) marzy o nowej fryzurze choć wie, że szanse są nikłe, bo jak sama zauważa – “Dorota sama wygląda jak czupiradło”. Rzeczy są jednomyślne – nie ma szans na to, że urocza blondyneczka się zmieni, więc trzeba poszukać szczęścia u kogoś, kto potrafi docenić przedmioty, którymi się otacza. Przebudzona hałasem dziewczynka wpada w rozpacz i postanawia zatrzymać przedmioty zmierzające w stronę wyjścia. To właśnie w tym momencie zaczyna się jej wielka przemiana małej bohaterki. Dorota bowiem nie chce stracić swoich rzeczy, do których okazuje się być bardzo przywiązana, więc obiecuje zmianę i większą dbałość o porządek w pokoju (i o swoje rzeczy!),a pod wpływem lusterka (w tej roli najmłodsza na scenie Lila Rokowska) postanawia również zadbać o swój wizerunek i zaprzyjaźnić się m.in. z mydłem (Julia Kulka) i grzebieniem (Beata Jamrozik). Do nocnych porządków przyłącza się również miotła (Natasz Suszcz), która dzielnie doprowadza do ładu pokój małej bohaterki.

Gdy sen się kończy, a dziewczynka otwiera oczy… jest zaskoczona, bo w pokoju panuje idealny porządek. Sen to czy jawa? Nieistotne! Najważniejsze, że w życiu Doroty zaszła ogromna zmiana, a jej mama (Emilia Rataj) – i rzeczy! – są tym naprawdę zachwycone!

Spektakl oczywiście został nagrodzony owacjami na stojąco, a reżyser i rodzice młodych artystek nie kryli dumy.