Seria wypadków w pracy

Podczas budowy elektrowni w Jaworznie zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Jan Gaczoł, 56-letni robotnik wchodził na rusztowanie, gdy w pewnej chwili z wyższego piętra rusztowania spadła na niego deska. Wskutek tego robotnik doznał poważnego potłuczenia kręgosłupa. Pierwszej pomocy udzielił mu lekarz kopalniany, który wezwał karetkę i odwiózł rannego do szpitala.

Podobne zdarzenia, ale tragiczniejsze w skutkach miały miejsce w kopalni Jaworzno. Zdarzył się wypadek śmiertelny, gdzie zginął 20-letni górnik. Podczas budowy kopalni na zatrudnionego tam młodego górnika Jana Roja z Tarnowa spadła z dużej wysokości belka drewna. Mężczyzna miał bardzo potłuczone nogi i głowę, doznał wstrząśnienia mózgu. Przewieziono go natychmiast do szpitala, niestety mimo pomocy zmarł tego samego dnia. Inny górnik Karol Bąk zatrudniony przy maszynie szramowej został śmiertelnie uderzony w głowę kamieniem węglowym.

Źródło: Czas, nr 256, 290, 294 z 1929 rok