Miejskie lodowisko cieszy się ogromną popularnością. Od jego otwarcia miłośnicy jazdy na łyżwach skorzystali z tej zimowej atrakcji ponad 2,5 tys. razy.

Jak się okazuje zabawy na lodowej tafli często przywołują wspomnienia. Swoimi podzielił się nami Jakub Byrczek, znany jaworznicki fotografik i założyciel Galerii Pusta cd., który zamiłowania do jazdy na łyżwach nabrał już w dzieciństwie, a więc przed około 70 laty.

Przygodę, która trwa po dziś dzień, zaczynał z sąsiadami. Zgrana dziecięca ekipa wykorzystywała każdą okazję, by wspólnie się poślizgać.

Najpierw mieliśmy łyżwy saneczkowe, przypinane do butów za pomocą zamka. Poruszaliśmy się na nich nie po lodzie, a po ubitym śniegu. Kolejnym etapem były łyżwy, które mocowało się do butów dzięki otworkom w pięcie i żabkom z przodu, do czego służył specjalny kluczyk. Niestety często ginął – uśmiecha się pan Jakub.

Łyżwiarski team miał swoje ulubione miejsca. Jednym z nich było niewielkie wzniesienie na Borach, które stanowi morenę czołową po zalegającym tu przed tysiącami lat lodowcu. Nieopodal były też tzw. stawiki u Sędora. To tam pan Jakub i jego znajomi grywali w hokeja. Młodzi lubili też jeździć między Borami i Azotką. Łyżwiarski szlak wiódł po zamarzniętych, płytkich jeziorkach, które powstały po eksploatacji piasku podsadzkowego.

Cieszyliśmy się przestrzenią i czuliśmy swobodę, jaką zapewnia jazda na łyżwach – opisuje. Dziś owa trasa już nie istnieje. Jeziorka pozarastały. Pozostały tylko miłe wspomnienia – przyznaje jaworznianin.

Po pewnym czasie pan Jakub przerzucił się na łyżwy typu szwedzkiego. Odkrył bowiem, że jedną ich parę, wykonaną ze stali resorowej, posiadali jego rodzice.

Wypiłował je mój tata, gdy był jeszcze nastolatkiem i korzystał z nich na zmianę z mamą. Mam nawet jej zdjęcie, na którym jeździ na tych łyżwach na stawiku przy młynie u Ziarki. Ów młyn znajdował się w miejscu dzisiejszych ogrodów działkowych. Fotografia powstała około sto lat temu. Łyżwiarskie tradycje w naszej rodzinie trwają więc już bardzo długo – zaznacza.

Sam ze wspomnianych łyżew korzystał przez wiele lat. Dopiero niedawno wymienił je na nowe. Wiekowa para jest jednak ważną rodzinną pamiątką.

Pan Jakub podkreśla, że łyżwiarstwo do dzisiaj jest dla niego dużą przyjemnością. Nie lubi jeździć szybko, interesuje się za to jazdą figurową. Chętnie dzieli się swoim doświadczeniem z osobami, które dopiero zaczynają przygodę na tafli. Do jazdy na łyżwach zachęca też seniorów. Jednocześnie zaprasza mieszkańców Jaworzna do odwiedzenia Galerii Pusta cd. przy ul Fabrycznej 37 w Starej Hucie, gdzie co miesiąc odbywają się wystawy zdjęć zdolnych fotografów. Wernisaż kolejnej zaplanowano w połowie stycznia. Tym razem będzie można zobaczyć zdjęcia Barbary Panek z Zielonej Góry, która zajmuje się fotografią otworkową.

Tekst: Anna Zielonka-Hałczyńska