Od niedzieli (29 lipca) do soboty (4 sierpnia) Jaworzno było najlepiej brzmiącym miastem w Polsce.

104 uczestników z całego kraju wzięło udział w czwartej edycji Ogólnopolskich Warsztatów Muzycznych Poluzone.

Mimo tego że warsztaty organizowane przez Miejskie Centrum Kultury i Sportu oraz Centrum Edukacyjno-Artystyczne Fabryka Talentów (gdzie narodził się pomysł na Poluzone) mają stosunkowo krótki staż, są rozpoznawalne w środowisku muzycznym w całym kraju. I, jak podkreślają sami uczestnicy, którzy bardzo często mają doświadczenia z innymi warsztatami, Poluzone są zdecydowanie najlepsze w Polsce.

Skąd tak wielki sukces jaworznickiego przedsięwzięcia? Przede wszystkim chodzi o formułę. Warsztaty prowadzą członkowie zespołu Poluzjanci – przez wielu uważanego za najlepiej brzmiący polski zespół. Ci muzycy to absolutna czołówka, reprezentują najwyższy możliwy poziom, więc przekazywana przez nich wiedza i umiejętności mają ogromne znaczenie dla uczestników.

Najważniejsze jednak i niepowtarzalne jest to, że podczas Poluzone nacisk położony jest na naukę pracy w zespole, a nie tylko “szlifowania” indywidualnych umiejętności. I to przynosi ogromne efekty, co podkreślają nie tylko uczestnicy, ale również wykładowcy warsztatów, którzy mogą ocenić postępy np. podczas cowieczornych jam session.

W tym roku niesamowite było to, że w kilka dni nastąpiła tak kolosalna zmiana. Jestem przeszczęśliwy, widząc że te nasze uwagi, sugestie są przyswajane i wcielane w życie. I to działa. Co wieczór na Rynku mogliśmy zobaczyć efekt – przyznaje Grzegorz Jabłoński, prowadzący klasę instrumentów klawiszowych.

Te efekty są dla uczestników ważne i, choć bardzo często są to już osoby doświadczone i z bardzo dużymi umiejętnościami, wracają na jaworznickie warsztaty co roku, żeby nauczyć się jeszcze czegoś nowego.

Przyjechaliśmy z ekipą, z którą gramy w zespole. Jesteśmy tu kolejny raz na pewno po to, żeby poczuć znowu ten wspaniały klimat warsztatów, ale też przede wszystkim, żeby pokazać kadrze progres. To, że od ubiegłego roku wprowadziliśmy w życie to, o czym nam mówili i że to rzeczywiście działa. To było chyba dla nas najważniejsze, ale również wiemy, że nauczymy się czegoś nowego. No i możemy pograć ze świetnymi muzykami z całej Polski – wyjaśnia Darek Brodowski z Poznania, gitarzysta.

Warsztaty dają uczestnikom możliwość codziennych występów przed publicznością. To też gratka dla jaworznian, bo wieczorne koncerty były świetne, a mieszkańcy mogli w nich brać udział zupełnie bezpłatnie. Tak jak w koncercie finałowym, który w tym roku trwał ponad trzy godziny i był absolutnie rewelacyjny. Wielu muzyków po zejściu ze sceny zapewniało, że był to jeden z najlepszych występów w ich dotychczasowej karierze, co jest kolejnym potwierdzeniem tego, jak dużą wartość merytoryczną mają dla nich jaworznickie warsztaty.

W przyszłym roku Poluzone obchodzić będą mały jubileusz – pięciolecie. Organizatorzy już zapowiadają małe zmiany, niespodzianki. Niezmienne pozostaną z pewnością formuła pracy w zespołach i niezwykle wysoki poziom warsztatów.

Tekst: Dawid Litka

Kuba Badach, wokalista zespołu Poluzjanci

Mogę odnieść się tylko do tego, co widzę i co słyszę w kontekście założeń, które kuba-badachsobie kiedyś ustaliliśmy z chłopakami z mojego zespołu, z Poluzjantami. Chcemy się podzielić wiedzą dotyczącą pracy w zespole. Nie bycia świetnym solistą, ale bardzo spranym elementem tego genialnego muzycznego zegarka, jakim jest zespół. Gdy startowaliśmy cztery lata temu i jeszcze szukaliśmy tej właściwej formuły, te początki nie przynosiły tak wspaniałych efektów, jak to, co wydarzyło się rok, dwa lata temu i w tym roku. Nie wiem, czy to są zmiany, które sięgają też w psychikę, ale jeśli chodzi o warstwę wykonawczą oraz komunikowanie się w zespole i bardzo skuteczna pracę na scenie i poza nią, na próbach, to jestem pod ogromnym wrażeniem

Basia Janyga-Jońca, pomysłodawczyni i organizatorka Poluzone

basia-janygaKluczem jest pasja i zaangażowanie. Te warsztaty powstały nie w myśl koncepcji biznesowej, tylko jako realizacja marzeń dwojga muzyków o tym, żeby stworzyć przestrzeń, w której ludzie będą mogli się rozwijać. Ponieważ to jest bazą warsztatów, chcieliśmy, żeby ta przestrzeń była jak najlepsza, abyśmy mogli w pełni z niej korzystać. I to się udało. Natomiast każda kolejna edycja coraz bardziej zobowiązuje. Skoro mamy już etykietę najlepszych warsztatów w Polsce, to poprzeczka postawiona jest bardzo wysoko i wiemy, że tego poziomu nie możemy obniżyć. To duża odpowiedzialność i zobowiązanie, mnóstwo osób angażuje się w to, żeby przedsięwzięcie utrzymało tak wysoki poziom i myślę, że nam się to udaje.