Prawdziwa perełka motoryzacji – ponad 50-letni motocykl SHL model M11, produkowany w latach 1961-1967 przez KZWM-SHL Kielce został odrestaurowany przez grupkę uczniów z ZSP 3 i wystawiony na licytację na rzecz WOŚP. Już osiągnął cenę 9999 zł, a do końca licytacji zostało jeszcze ponad tydzień.

Odnowieniem motocykla zajęli się uczniowie z 3 klasy o profilu – mechanik samochodowy – Dominik Ciupek, Paweł Mysiura, Mikołaj Banduła, Patryk Michalski, Rafał Zdebik, Kordian Kuśnierczyk i Jan Skulich.

odrestaurowany-motocyklPomysł zrodził się spontanicznie, w szkole, podczas lekcji języka angielskiego. Pan Bieranowski zaproponował, abyśmy w Centrum Kształcenia Praktycznego zrobili coś, co będzie świetną promocją szkoły. Coś nietypowego, z przytupem – mówi Patryk.

Chłopcom spodobał się pomysł, gorzej było ze znalezieniem maszyny. Szczęśliwym trafem okazało się, że w garażu rodziców Rafała znajduje się stary motocykl, który należał do jego dziadka.

Dziadek przekazał go mojemu tacie. To był jego ulubiony motocykl. Miał wymieniony silnik, ale wymagał gruntownego remontu, a ponieważ trudno było wówczas o części, stał w garażu i czekał na lepsze czasy – wyjaśnia Rafał.

Uczniowie postanowili zaopiekować się maszyną i dać jej drugie życie. Przewieźli motocykl do CKP. Cała klasa zabrała się za jego rozbieranie.

Nie był to dobry pomysł. Pogubiły się wtedy części, nie zdążyliśmy tego sfotografować. Postanowiliśmy więc zmniejszyć grupę remontową i zaplanować cały projekt – wspomina Patryk.

Ostatecznie z całej klasy została 7-osobowa grupa. Najpierw założyli fanpage Górka Garaż, podzielili się na
 zespoły i przystąpili do działania. Przenieśli rozebrany motocykl do garażu jednego z nich, aby móc pracować do późnych godzin wieczornych. Jedna grupa zajęła się czyszczeniem rozebranych elementów motocykla, inna malowaniem. Na koniec trzeba było wszystko poskładać. To było najtrudniejsze, bo nie mieli odpowiedniej
wiedzy ani żadnej dokumentacji. Pomógł internet. Zdobyli schematy instalacji elektrycznej, układu hamulcowego.

Składaliśmy maszynę jak puzzle. Nie było to łatwe, ale dużo się nauczyliśmy – twierdzi Rafał.

Chłopcy poświęcali projektowi każdą wolną chwilę. Pracowali w garażu Mikołaja, który mieszka w Płazie. Nie obeszło się bez problemów.

A to któraś część się nie nadawała, a to jakaś ginęła. Musieliśmy szukać na Allegro albo na szrocie, stosować zamienniki. Kupiliśmy nowe siodełko i opony. Blacha zyskała nowy lakier w niespotykanym kolorze. Nigdzie nie było kraników do paliwa, więc musieliśmy kombinować, przerabiając inne – wspominają chłopcy, którzy koniecznie chcieli zdążyć z daniem motocyklowi nowego życia przed tym, jak zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Efekt jest imponujący. Motocykl prezentuje się efektownie i zdobył rzeszę fanów. Dla starszego pokolenia stanowi wartość sentymentalną, dla fanów – kolekcjonerską.

Tata, jak zobaczył odnowiony swój motocykl, wzruszył się. Początkowo podchodził do naszego projektu sceptycznie, bo sam jest mechanikiem samochodowym, ale teraz jest ze mnie dumny – mówi Rafał.

Wszyscy rodzice chłopców cieszą się z efektu ich pracy. Od początku ich wspierali, pomagali. Dumna jest też pani dyrektor szkoły, Magdalena Dygdoń-Kliemt.

Ten projekt pokazuje, że ci chłopcy trafnie wybrali szkołę, zawód. Że wiedza, którą już zdobyli,
przekłada się na działania praktyczne. Cieszy mnie ich entuzjazm i zaangażowanie – powiedziała.

Zaangażowanie, pasja to jedno, ale bez wsparcia finansowego nie poradziliby sobie. Dlatego dziękują swoim darczyńcom – firmom: PFI sp. z o.o., FSV – Performance, Droplet-Oil, BETPOL, HellsonFoto. Chłopcy poradzili sobie z projektem celująco. Zdobyli cenne doświadczenie, które mają zamiar wykorzystać podczas praktyk w Anglii i Hiszpanii oraz przy następnym projekcie. Są tak pełni entuzjazmu, chęci, że na pewno, jeśli tylko znajdzie się jakiś samochód, odrestaurują go.

Może być nawet czołg – zapowiadają.

Tekst: Ewa Szpak