14 jaworznickich rodzin otrzymało wsparcie w ramach tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki. Jej finał miał miejsce w miniony weekend, 12 i 13 grudnia. W Jaworznie odbyły się też inne charytatywne akcje.

W tym roku w Szlachetnej Paczce wzięło udział 19 wolontariuszy, którzy pośredniczyli pomiędzy potrzebującymi a darczyńcami. W paczkach dla rodzin nie zabrakło żywności, środków czystości, przyborów szkolnych, pościeli, sprzętów AGD i RTV, a nawet roweru.

Bardzo się cieszymy, że mimo pandemii darczyńcy tak licznie się do nas zgłosili. Baza rodzin szybko się wyczerpała, a mimo to kolejne osoby, szkoły i instytucje oferowały pomoc – informuje wolontariusz Włodzimierz Kalita.

Wśród takich darczyńców znaleźli się pracownicy i uczniowie Szkoły Podstawowej nr 11 oraz ich rodzice. Placówka bierze udział w Paczce od pierwszej edycji.

W tym roku spóźniliśmy się i nie mogliśmy pomóc konkretnej rodzinie. Ale i tak przeprowadziliśmy zbiórkę. Z tego, co wiem, nasza paczka trafi m.in. do domu Wspólnoty Betlejem i domu samotnej matki – podkreśla Edyta Wiernek, nauczycielka języka angielskiego i opiekunka Samorządu Uczniowskiego w SP 11.

Szkoła wzięła też udział m.in. w zbiórce słodyczy dla podopiecznych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, Ośrodka Rehabilitacyjno-Wychowawczego dla Dzieci Niepełnosprawnych i jaworznickiego domu dziecka. Akcję “I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem” przeprowadzili członkowie rowerowej grupy Niepokonani Jaworzno. Mieszkańcy nie zawiedli.

Przed Bożym Narodzeniem nie brakuje też oddolnych inicjatyw. Pomysłodawczynią jednej z nich była jaworznicka pisarka Renata L-Warszawska, mama zmagającej się z autyzmem, urodzonej z rozszczepem wargi i zębodołu Marcelinki.

Postanowiłam, że ja również zrobię coś dla innych, skoro mnie i mojej córki jaworznianie też nie zostawili samych. Dlatego jest to dla mnie zaszczyt, że mogłam sprawić komuś choć odrobinę radości – podkreśla.

Poprosiła mieszkańców Jaworzna o pomoc dla pewnej kobiety.

Pani Teresa jest samotna i ledwo wiąże koniec z końcem. Trudno się dziwić, skoro dostaje nieco ponad 500 złotych emerytury. Na szczęście na moją prośbę odpowiedziały moje przyjaciółki: Beata, Olga, Klaudia, Asia i Ania. Do seniorki powędrowały żywność, środki czystości, pościel – wymienia.

Gdy pani Teresa odebrała paczkę, nie kryła wzruszenia.

Tak bardzo się cieszę, że ktoś się o mnie zatroszczył – przyznała ze łzami w oczach. Na wiele rzeczy nie mogę sobie pozwolić, a w paczce znalazło się tyle dobroci – zaznaczyła.

Pani Renata do prezentów dodała jeszcze własnoręcznie robione aniołki i uszytą przez siebie świąteczną poduszkę oraz swoją książkę “Spowiedź Grzecznej”.

Za rok postaram się zrobić większą akcję. Teraz miałam tylko 3 dni. Dobro wraca, pamiętajmy o tym – apeluje.

Tekst: Anna Zielonka-Hałczyńska