Siatkarze MCKiS Jaworzno pierwszą rundę sezonu zasadniczego skończyli na najniższym stopniu podium I ligi, co na pewno jest sporym osiągnięciem. Niestety dwie porażki pod rząd – z KPS Siedlce u siebie oraz wyjazdowa z SPS Chrobry Głogów – sprawiły,że jaworznicki team spadł w ligowej tabeli na siódme miejsce. Wygrana w sobotni wieczór nad krakowską drużyną, która ciągle walczy o fazę play off, a przed tygodniem pokonała 3:1 wrocławską Gwardię, była potrzebą chwili dla podopiecznym trenerów Syguły i Sowy.

Początek meczu należał do przyjezdnych, którzy – wskutek dobrej postawy byłych reprezentantów MCKiS – kapitana Patryka Łaby i doświadczonego Macieja Naliwajko, a także dobrym zagrywkom Piotra Janusza – wyszli na kilkupunktowe prowadzenie(4:1, 8:3). Po drugiej stronie siatki ciężar gry na swoje barki wzięli Karol Borończyk i Mariusz Magnuszewski, punktując zarówno atakami, blokiem, jak również zagrywką. Sytuacja zaczęła się zmieniać, a jaworznianie z wolna budowali przewagę, pomógł w tym m.in. blok Macieja Polańskiego, a kilka wymian później także seria punktów Borończyka (atak i zagrywka) oraz Jakuba Grzegolca (blok). Kolejne trzy punkty stały się łupem gospodarzy po trzech błędach krakowian, którym wynik zaczął coraz mocniej się wymykać. W konsekwencji MCKiS nie miał problemów z wygraną w tej partii, zagrywką punktował jeszcze Grzegolec, natomiast seta zakończył blokiem Polański.

Początek drugiej partii to znów dwa punkty przewagi krakowian, ale kontra Kamila Dębskiego szybko ją zniwelowała, a blok Borończyka w krótkim odstępie czasu dał gospodarzom prowadzenie. Ci jednak nie wykorzystali swojej szansy i oddali pole rywalom, popełniając trzy błędy z rzędu. Tak naprawdę, w połowie seta pomyłki mnożyły się po obu stronach siatki, ale po gorszym okresie obie drużyny zaczęły grać skuteczniej, punktując już czysto siatkarskimi akcjami, głównie atakiem i blokiem. Cały czas o krok z przodu byli rywale. MCKiS dużo lepiej wszedł jednak w decydującą fazę seta, zwłaszcza świetnie spisał się w niej opanowany w polu zagrywki Mateusz Pietras, który miał swój największy udział w odwróceniu losów tej odsłony. W ostatnich akcjach dwa ataki skończył też Borończyk, a Magnuszewski blokiem zamknął seta na korzyść MCKiS’u.

Dwa bloki Łaby i Janusza w pierwszej fazie seta trzeciego były sygnałem, że krakowianie nie składają broni. Akademicy z Małopolski prezentowali się w tym secie znacznie lepiej, odpowiadając udanymi zagraniami na dobre akcje gospodarzy. Jeszcze na początku Magnuszewski i Dębski straszyli przeciwników swoimi punktowymi zagrywkami, ale odpowiedział na nie Janusz, a Jakub Macyra dołożył do tego blok. Cały czas na prowadzeniu byli krakowianie. Miejscowym nie pomógł też dobry okres gry Dębskiego w ataku, bowiem rywale w kolejnych akcjach również wykorzystywali swoje atuty. MCKiS w końcówce zaczął jeszcze odrabiać straty. Dębski punktował blokiem, ale w następnej akcji uderzył w siatkę i seta zapisali na swoje konto krakowianie.

Początek czwartej partii to sporo błędów własnych z obydwu stron. Nie przerwał tego as serwisowy Mateusza Pietrasa, a w kolejnych akcjach można było oglądać kolejne zepsute zagrywki i ataki. Pierwsi otrząsnęli się zawodnicy z Jaworzna, którzy systematycznie zaczęli powiększać prowadzenie. Szczególnie mogli się podobać Magnuszewski i Dębski. Niestety w końcówce przewaga zaczęła topnieć w najważniejszym momencie seta, po tym jak cztery kolejne udane ataki zapisali na swoim koncie przyjezdni. Było już jednak za późno, gdy mocnym atakiem popisał się Karol Borończyk zdobywając 25 punkt.

Sobotnia wygrana sprawiła,że jaworznianie awansowali na piąte miejsce w tabeli. Na wyróżnienie zasługuje spokój i opanowanie znanego skądinąd z temperamentu trenera Syguły, który w tym meczu umiejętnie rotował składem, co miało również wpływ na końcowy triumf jaworznian. MVP zawodów wybrano Kamila Dębskiego.

W najbliższej serii gier MCKiS czeka trudne wyjazdowe spotkanie w Kluczborku z miejscowym Mickiewiczem. W pierwszym meczu tych zespołów, rozegranym 12 października ubiegłego roku w Jaworznie, nasz zespół uległ drużynie z Kluczborka 1:3. Trzymamy kciuki za naszych siatkarzy i mamy nadzieję, że rewanż w Kluczborku będzie udany.

MCKiS Jaworzno – AZS AGH Kraków 3:1 (25:19, 26:24, 22:25, 25:22)

MCKiS Jaworzno: Magnuszewski, Grzegolec, Borończyk, Stajer, Dębski,Polański,Zieliński (libero) oraz Pietras, Żeliński, Wojtaszkiewicz, Kowalczyk. Trener Mariusz Syguła.

AZS AGH Kraków:Jankiewicz, Janusz, Naliwajko, Gąsior, Macyra, Łaba, Stąsiek(libero) oraz Fenoszyn, Michalak, Szewczyk. Trener Andrzej Kubacki.