Za nami rekordowy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 12 stycznia po raz 28. w całej Polsce i na świecie zagrała orkiestra pod batutą Jurka Owsiaka.

Każdego roku do tej akcji włączają się mieszkańcy naszego miasta. Jaworznianie znów pokazali, jak wielkie mają serca. Do puszek wolontariuszy trafiło ponad 150 tys. zł, a to jeszcze nie koniec, bo do tej kwoty doliczyć trzeba zysk z prowadzonych licytacji. W sumie na zakup sprzętu medycznego dla dzieci zebraliśmy ponad 200 tys. zł.

W tym roku finał akcji w Jaworznie zorganizowano w sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 11 w Pieczyskach. Właśnie tam przyjechali kucharze z całej Polski. Na poszczególnych stanowiskach powstawały prawdziwe kulinarne specjały. Smakosze mieli z czego wybierać. Skosztować można było m.in. oryginalnych burgerów, bigosu z dodatkiem dziczyzny, grillowanych warzyw i marynowanego drobiu. Były też pierogi i słodkie desery. Cały dochód wsparł WOŚP.

Plenerowe gotowanie przyciągnęło do Pieczysk wielu jaworznian.

To bardzo dobry pomysł, aby finał zorganizować właśnie tutaj. Ta dzielnica potrzebuje takiego ożywienia. To naprawdę piękna okolica, dużo tu zieleni, przestrzeń. Zaraz obok szkoły jest park Gródek, a budynek podstawówki został niedawno odnowiony. Impreza sprawi, że jaworznianie z innych dzielnic, a także mieszkańcy sąsiednich miast, będą mieli możliwość, by przekonać się, jak tutaj jest ładnie – mówi Maciej Magiera, uczestnik niedzielnego finału WOŚP w Pieczyskach.

Poza wielkim gotowaniem było tu sporo dodatkowych atrakcji. Koncerty, pokazy strażaków i tresury psów. Można było skorzystać z porad medycznych.

Nasi lekarze udzielają porad z zakresu chirurgii dziecięcej wraz ze swoimi pielęgniarkami chirurgicznymi. Położne służą radą i pomocą w zakresie opieki nad ciężarną i nad noworodkiem. Pielęgniarki kardiologiczne mierzą parametry życiowe, a pielęgniarki anestezjologiczne uczą pierwszej pomocy na fantomach. Szpital wspiera WOŚP – podkreśla Barbara Koleżyńska, zastępca dyrektora ds. Pielęgniarstwa w jaworznickim Szpitalu Wielospecjalistycznym.

Do zbiórki na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy włączyli się przedstawiciele jaworznickich morsów, którzy na poranną kąpiel w Sosinie zaprosili wolontariuszy z puszkami. W jaworznickich klubach rozegrano też turnieje bilardowy i bowlingowy. Był jeszcze bal kotylionowy i wiele innych przedsięwzięć, które miały wspólny cel – zebrać jak najwięcej pieniędzy na sprzęt medyczny.

Wielkie emocje budziły też tegoroczne licytacje. Tradycyjnie już można było licytować możliwość nadania na rok nowej nazwy ronda, które leży w ścisłym centrum miasta. W tym roku licytowano już po raz 11. W konsekwencji na rzecz WOŚP przekazane zostanie ponad 33 tys. zł.

Tym razem na rzecz fundacji przekazane zostanie aż 33 433 zł. Jaworznianie co roku chętnie wspierają dzieło Jerzego Owsiaka – ocenia Dawid Litka z Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

Licytacja była zacięta i trwała do ostatnich minut. Zwycięską ofertę złożył Jakub Bochenek z firmy Tuban Bańki.

Ze wstępnych deklaracji wynika, że rondo zmieni nazwę. A nosiło już imiona Energetyków i Górników, Magików, Intern@utów, Smoków, Jeff’a Hannemana, Baniek Mydlanych, Bańki Mydlanej i Slime.

Do końca stycznia trwać będzie licytacja motocykla SHL Model M11, odrestaurowanego przez uczniów z Jaworzna. Chłopcy włożyli w to dzieło całe serce i liczą na zainteresowanie (czyt. obok). Dochód przeznaczony zostanie na rzecz WOŚP.

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała, by kupić sprzęt, który zapewnia najwyższe standardy w diagnostyce i medycynie zabiegowej. Z zebranych pieniędzy kupione zostaną m.in. lampy i stoły operacyjne, aparaty do znieczulenia czy zestawy endoskopowe.

Tekst: Grażyna Dębała