W spotkaniu 23. kolejki Krispol 1. Ligi mężczyzn, siatkarze MCKiS Jaworzno podejmowali Lechię Tomaszów Mazowiecki. Wprawdzie w listopadzie ubiegłego roku podopieczni Mariusza Syguły, po zaciętym pojedynku, wygrali w Tomaszowie 3:1, ale – biorąc pod uwagę miejsce w tabeli – faworytami byli, mający ambicje zajęcia miejsca na podium, zawodnicy prowadzeni przez Bartłomieja Rebzdę.

W meczu tym kibice obydwu teamów przeżyli prawdziwą huśtawkę nastrojów. Na podkreślenie zasługuje doskonale zorganizowana 30 osobowa grupa fanów Lechii, którzy dopingiem sprawili, że przyjezdni walczyli praktycznie o każdą piłkę, podobnie jak równie ambitni gospodarze. Ostatecznie o zwycięstwie zdecydował dopiero tie-break, a w trzecim i czwartym secie na parkiecie było równie gorąco, jak podczas spotkań Polska- Iran. 

Początek spotkania miał wyrównany przebieg, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. W drużynie z Jaworzna wyróżniał się Tomasz Pizuński, po którego zagrywce gospodarze wyszli nawet na 3 punktowe prowadzenie 9:6. Jednak po drugiej stronie siatki rozegrał się występujący na przyjęciu Michał Błoński, który grając w tej partii z 80 procentową skutecznością doprowadził do remisu. Z czasem na prowadzenie wyszli goście. Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Pawła Stabrawę prowadzili nawet 20:18. Dokonana przez trenera Mariusza Sygułę podwójna zmiana sprawiła, iż po zagrywkach Oskara Wojtaszkiewicza na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 22:22. Obie drużyny miały piłki setowe, ale premierowy set zakończył as serwisowy kapitana jaworznian Mariusza Magnuszewskiego.

W drugiej partii w poczynaniach obu drużyn można było zaobserwować coraz więcej nerwowości. Prędzej otrząsnęła się Lechia, która po wykorzystaniu kontry przez Kamila Gutkowskiego wyszła na prowadzenie 9:6. Po autowym ataku Kamila Dębskiego dystans między zespołami powiększył się do pięciu punktów. Zawodnicy szkoleni przez Bartłomieja Rebzdę w końcówce wpadli w trans i pewnie zwyciężyli w tej odsłonie 25:17.

Jaworznianie świetnie weszli w trzeciego seta i po asie serwisowym Magnuszewskiego wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Po skutecznym bloku Polańskiego i ataku Borończyka prowadzili już 5:1. Przyjezdni mieli coraz większe kłopoty z przyjęciem i przegrywali już 8:3. Niestety jaworznianie „zacięli się” w ofensywie, co wykorzystali przyjezdni którzy po zbiciu Gutkowskiego zmniejszyli dystans dzielący ich od rywali do dwóch ,”oczek”. Goście poszli za ciosem, blok Patryka Akali sprawił, że na tablicy wyników widniał remis. Siatkarze grali punkt za punkt aż do końcówki, a o wygranej w tej partii musiała zadecydować gra na przewagi. Lepsi tym razem okazali się tomaszowianie, zaś seta zakończył skutecznym atakiem Kamil Gutkowski 26:24.

Czwarty set lepiej rozpoczęli goście, którzy po serwisach Bartłomieja Neroja wygrywali 4:2. Nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, bowiem jaworznianie szybko wyrównali po atakach Tomka Pizuńskiego. Po dwóch skutecznych blokach przyjezdni odskoczyli na trzy punkty 10:7. W środkowej części seta na parkiecie zrobiło nerwowo, po jednej z akcji arbiter dwa razy zmieniał decyzję. Lepszą odpornością psychiczną w końcówce wykazali się jaworznianie, którzy po zablokowaniu Błońskiego najpierw doprowadzili do remisu 19:19, zaś kiwka Jakuba Grzegolca na 25:23 zakończyła rywalizację w tej odsłonie.

Początek decydującego seta należał do jaworznian. Po błędach w ataku rywali oraz skutecznej kontrze Grzegolca, MCKiS objął prowadzenie 5:2. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy nie potrafili wyprowadzić skutecznego ataku i po bloku Konrada Stajera przegrywali już pięcioma “oczkami”. Kontra wykorzystana przez Kamila Dębskiego sprawiła, że gospodarze mieli sześć punktów zaliczki (10:4). Ambitni goście nie złożyli broni, dwie wygrane akcje na siatce przez Kamila Gutkowskiego pozwoliły im się zbliżyć do rywali na cztery punkty 7:11. Jednak jaworznianie opanowali sytuację i ostatecznie zwyciężyli w tie-breaku 15:7. 

Liderem gospodarzy był Konrad Stajer, który został wybrany MVP meczu. Środkowy jaworznian zdobył 20 punktów, w tym aż 5 blokiem i zanotował 55% skuteczność w ataku. Po drugiej stronie siatki bardzo dobre zawody rozegrał Michał Błoński. Przyjmujący zespołu z Tomaszowa Mazowieckiego zapisał na swoim koncie aż 25 punktów atakując z niemal 49% skutecznością.

MCKiS Jaworzno – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:2 (27:25, 17:25, 24:26, 25:23, 15:7)

Składy zespołów:

MCKiS: Stajer (20), Borończyk (8), Dębski (16), Polański (7), Pizuński (12), Magnuszewski (4), Ledwoń (libero) oraz Błasiak, Grzegolec (7), Wojtaszkiewicz (2), Kowalczyk (4), Pietras. Trener: Mariusz Syguła.

Lechia: Akala (6), Neroj (7), Błoński (24), Gutkowski (12), Toma (6), Stabrawa (18), Ogórek (libero) oraz Kącki, Błażej, Stelmach (1). Trener: Bartłomiej Rebzda

W najbliższą sobotę siatkarzy Miejskiego Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie czeka arcytrudny pojedynek w Bielsku Białej z miejscowym BBTS-em, zaś w sobotę – 7 marca – zmierzą się z częstochowskim Norwidem.